Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zapiekanka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zapiekanka. Pokaż wszystkie posty

13 cze 2012

Cannelloni wegetariańskie

Czasami jest tak, że wymyślamy to, na co mamy ochotę. Tak było dzisiaj ze mną. Miałam ochotę na zapiekankę, na prawdziwą warzywno-witaminową bombę, na sos pomidorowy. Oczywiście to wszystko w moim wyobrażeniu miało być jeszcze lekkie, treściwe i pożywne. Po przeglądzie zawartości lodówki i wszystkich szafek zapadła decyzja: zrobię cannelloni z warzywami.
Cannelloni uwielbiam, ale zawsze robię je z ricottą i szpinakiem, ale dziś pokażę je wegetariańskiej odsłonie.



Przepis jest na ok 4 os.

Potrzebujemy:

  • 1 średni bakłażan,
  • 1 małą cukinię
  • 1 paprykę,
  • 1 marchewkę,
  • makaron cannelloni,
  • pomidory w puszce
  • 1 łyżkę koncentratu pomidorowego,
  • 1 łyżka oliwy z oliwek,
  • oregano, bazylię, sól, pieprz... ew. inne ulubione zioła
  • 1 karton sosu Toskańskiego z czosnkiem i pietruszką 500g. Podravka 
  • 1 mała kulka mozzarelli starta na tarce. 
Zaczynamy od pokrojenia bakłażana w drobną kostkę. Przesypujemy do na durszlak, obficie solimy i odstawiamy na ok 30 min. Dzięki temu, wyciągniemy z warzywa całą goryczkę.Następnie zabieramy się za resztę warzyw. Myjemy, obieramy i także kroimy je w drobną kostkę. Cukinii inie obieramy ze skóry. Bakłażana obficie płuczemy pod zimną wodą i osuszamy. Na dużej patelni rozgrzewamy łyżkę oliwy z oliwek i wrzucamy marchewkę a po chwili bakłażana. Całość mieszamy, dodajemy pokrojone pomidory w puszce, zioła, solimy i pieprzymy a potem przykrywamy pokrywką i dusimy ok 15 min na niewielkim ogniu. Bakłażan musi być rozlatujący się, miękki. Po upływie tego czasu dodajemy łyżkę koncentratu, mieszamy i dodajemy paprykę oraz cukinię. trzymamy jeszcze ok 2 min na ogniu i wyłączamy palnik. Nie dusimy ich dłużej, bo wtedy wszystko byłoby papkowate. Fajnie, gdy aksamitny bakłażan i sos kontrastują z chrupką papryką i cukinią.  Gdy warzywa ostygną na tyle byśmy się nie poparzyli, wkładamy je do rurek cannelloni. Sposobów na to jest kilka. Możemy męczyć się łyżeczką, możemy przełożyć warzywa do worka, odciąć róg i taką szprycą napełniać rurki, ale najszybszą metodą będzie zrobienie tego dłońmi (oczywiście wcześniej starannie wyszorowanymi). Dla wszystkich zgorszonych i zdegustowanych mała wskazówka, można użyć rękawiczek jednorazowych :)
Napełnione rurki cannelloni układamy w odpowiednim naczyniu żaroodpornym, wcześniej wysmarowanym oliwą z oliwek. W moim, prostokątnym naczyniu mieszczą się dwie warstwy. Całość zalewamy sosem Toskańskim z Podravki tak, aby pokryć całe cannelloni. Naczynie przykrywamy folią aluminiową i wkładamy do piekarnika nagrzanego do temp. ok 180-190°C na 40 min. Po upływie 30 min. zdejmujemy folię i sprawdzamy widelcem, czy cannelloni są już miękkie, jeżeli tak, to posypujemy startą mozzarellą i podpiekamy jeszcze ok 10 min. aż ser się rozpuści i przypiecze.
Gotowe danie przekładamy na talerze, włączamy miłą muzykę, nalewamy po lampce wina i rozmawiamy, smakujemy, delektujemy się... :)